Ryk klasycznych silników podczas X. Rajdu Koguta!
Wyobraźcie sobie poranek pełen motoryzacyjnej nostalgii, zapach benzyny i niesamowitą, pozytywną energię unoszącą się w powietrzu. Na oficjalnym starcie wydarzenia pojawiły się setki niesamowitych, zabytkowych maszyn – od potężnych, lśniących Mercedesów po kultowe klasyki z okresu PRL-u. Atmosfera pod bramą startową dosłownie rozbiła bank, a ta czysta magia na długo pozostanie w naszych pamięciach.
Tradycji stało się zadość – jako firma Gramet już po raz drugi z dumą wspieramy Rajd Koguta i po prostu nie mogło nas zabraknąć na starcie w Jelczu-Laskowicach! Jesteśmy niezwykle szczęśliwi, że możemy być małym trybikiem w tej wielkiej, charytatywnej machinie i wspierać ludzi, których przepełnia tak gigantyczna pasja.
Iskierka, która uruchomiła lawinę dobra
Cała ta niezwykła opowieść i masowa mobilizacja nie byłyby możliwe, gdyby nie jedna, wyjątkowa osoba. Ten niesamowity ogień pomagania rozpalił Tomasz Jurczak – lokalny patriota i twórca Muzeum Motoryzacji Wena w Oławie. To jego pasja uruchomiła lawinę dosłownie tysięcy ludzi, którzy poprzez świetną zabawę chcą czynić bezinteresowne dobro.
Wokół rajdu i oławskiego muzeum stworzyła się marka, która przyciąga rzesze ludzi z całego kraju, generując mnóstwo pozytywnych emocji. Jednak to, co najważniejsze, dzieje się na polu charytatywnym:
– W ciągu ostatnich 10 lat działalność charytatywna Tomasza Jurczaka przyniosła już ponad 10 milionów złotych.
– Podczas tegorocznej, 10. jubileuszowej edycji licznik wpłat minął zawrotną kwotę 5,6 miliona złotych już na samym starcie!
– Środki z opłat wpisowych, darowizn oraz licytacji trafiają bezpośrednio na konta potrzebujących.
– Beneficjentami akcji są przede wszystkim liczone w setkach chore dzieci. Zebrane pieniądze pomagają realnie odmienić ich codzienność – pokrywają m.in. koszty zakupu wózków elektrycznych, ortez, drogich badań genetycznych czy niezbędnych wizyt u specjalistów.
Jelcz-Laskowice jednoczy siły dla najmłodszych
Choć większość rajdowych ekip startowała bezpośrednio z Oławy, to już po raz drugi część zmotoryzowanych załóg mogła rozpocząć swoją wielką przygodę właśnie z naszego miasta. Pogoda dopisała idealnie, humory dopisywały wszystkim zebranym, a szczytny cel głośno rezonował wśród uczestników.
Przygotowanie tak pięknego i logistycznie wymagającego wydarzenia w Jelczu-Laskowicach było możliwe dzięki fantastycznej współpracy wielu osób i organizacji. Chcielibyśmy z tego miejsca gorąco podziękować partnerom, z którymi działaliśmy ramię w ramię:
Miastu i Gminie Jelcz-Laskowice oraz Burmistrzowi, którym jest Piotr Stajszczyk – za doskonałe przygotowanie i otwartość na tę motoryzacyjną inicjatywę.
Zwiadowcom ze Stowarzyszenia Lokalna Grupa Zwiadowców Historii w Jelczu-Laskowicach, Jelcz Team oraz pasjonatom z Jelczańskiego Klubu Samochodowego, wszyscy włożyli ogrom pracy w organizację wydarzenia w naszym mieście i brali czynny udział w obsłudze całego startu
Kierunek: Zamość!
Organizatorem całego przedsięwzięcia jest niezmiennie Muzeum Motoryzacji Wena w Oławie. W tej edycji rajdowa trasa prowadzi uczestników prosto przed siebie, a wyczekiwana meta znajduje się w malowniczym Zamościu.
Wszystkim załogom podróżującym w rajdzie życzymy szerokiej, spokojnej i przede wszystkim bezpiecznej drogi! Dbajcie o swoje maszyny i pamiętajcie, że każdy przejechany przez Was kilometr niesie realną pomoc tym, którzy potrzebują jej najbardziej. Duma nas rozpiera, że Gramet mógł być częścią tego motoryzacyjnego święta!
